Polski rynek aptekarski i pandemia COVID 19

Branża aptekarska w Polsce naprawdę mocno oberwała, przez pojawienie się nowego typu koronawirusa pod koniec 2019 roku. Wpłynęło to na znaczną presję na przemysł farmaceutyczny – zwłaszcza na apteki indywidualne w Polsce – polski rynek aptekarski. Ponieważ pracownicy służby zdrowia zastanawiali się, jak leczyć wirusa, dostawcy farmaceutyczni (Polski punkt apteczny) postanowili przeprowadzić badania. Jakie istniejące leki mogą pomóc w leczeniu pacjentów z COVID-19, potencjalnych nowych leków, które pomogą złagodzić objawy i długoterminowe skutki oraz produkcję szczepionki.

Oprócz tego musieli również zapewnić, że będą kontynuowali regularną produkcję innych leków. Celem zapewnienia była obietnica , że leczenie innych schorzeń nie ulegnie zmianie. Oprócz reagowania na bezpośrednie zagrożenie, organizacje (apteki sieciowe w Polsce) musiały szybko się dostosować. Celem była konieczność zapewnienia sobie odporności na zakłócenia i sprawniejszą pracę, zarówno w środowisku po COVID, jak i w ramach przygotowań na możliwą drugą, i kolejną falę wirusa. Przygotowanie na wiele możliwych scenariuszy jest kluczem do zapewnienia ciągłości i zarządzania ryzykiem bez względu na sytuację. 

I takie zadani miał każdy Polski aptekarz. Wcześniej przyjrzeliśmy się krokom, jakie należy podjąć, aby wyprodukować szczepionkę na COVID-19. Od tego czasu powstało wiele różnych projektów mających na celu opracowanie szczepionki na koronawirusa. Do końca czerwca będzie ich około 130. Jedno szczególne badanie na Uniwersytecie Oksfordzkim przyniosło ostatnio pozytywne wyniki w wytwarzaniu silnej odpowiedzi immunologicznej. Badanie prowadzone jest we współpracy z firmą biofarmaceutyczną AstraZeneca, a jego celem jest produkcja i dystrybucja szczepionki, gdy będzie gotowa jej nowa wersja. Polski rynek aptekarski ma się dobrze i nie zapowiada się większa roszada.

Opracowane na podstawie materiałów z Newseria.pl
Zdjęcia należą do właściciela domeny.